Mocni w działaniu
Zamów do 16:00, a produkty dostępne na dzisiaj wyślemy tego samego dnia
Ponad 40 lat na rynku

Chwytaki 2-szczękowe o dużym skoku MHL

  • Produkty
Czujnik położenia:
Bez czujników
Przyłącze elektryczne:
0,5 m (lub bez kabla gdy nie ma czujników)
Średnica tłoka:
32 mm - 25 mm
Ocena średnia:
Pneumat System nie weryfikuje treści opinii zamieszczanych na stronie internetowej.
Liczba wariantów: 8
Wykonanie specjalne:
Brak
Czujnik położenia:
Bez czujników
Przyłącze elektryczne:
0,5 m (lub bez kabla gdy nie ma czujników)
Ocena średnia:
Pneumat System nie weryfikuje treści opinii zamieszczanych na stronie internetowej.
Liczba wariantów: 2

Faq - Chwytaki 2-szczękowe o dużym skoku MHL SMC - Najczęściej zadawane pytania

Chwytaki MHL2 to pneumatyczne chwytaki równoległe, 2-szczękowe, projektowane pod aplikacje, w których potrzebujesz dużego zakresu rozwarcia szczęk (duży skok) przy zachowaniu powtarzalnej kinematyki równoległej. W porównaniu do „klasycznych” chwytaków krótkoskokowych, MHL2 lepiej radzi sobie z:

  • chwytaniem detali o większej tolerancji wymiarowej,
  • obsługą kilku referencji w jednej celi (większa „uniwersalność” chwytu),
  • kompensacją różnic pozycjonowania w podawaniu (np. z przenośnika),
  • chwytaniem detali o większej średnicy / rozstawie w jednym cyklu.

„Równoległy” oznacza, że szczęki poruszają się symetrycznie i równolegle do siebie (w osi prowadzenia), bez ruchu kątowego jak w chwytakach wahliwych. Daje to:

  • bardziej przewidywalne położenie punktu chwytu,
  • łatwiejsze projektowanie palców (wkładek) i bazowania,
  • mniejsze ryzyko „wypychania” detalu przy domykaniu,
  • lepszą powtarzalność przy przenoszeniu i odkładaniu.

Duży skok zwiększa tolerancję układu na:

  • rozrzut wymiarowy detali,
  • zmienną orientację w gnieździe,
  • drobne błędy w pozycjonowaniu osi robota,
  • zmiany wynikające z temperatury czy zużycia oprzyrządowania.

W praktyce często oznacza to mniej przestojów i mniej „niedochwytów”, bo chwytak nie wymaga tak idealnego trafienia w detal.

Najczęściej tam, gdzie:

  • obsługujesz elementy o większym gabarycie lub potrzebujesz szerokiego rozwarcia,
  • chwytasz detal „z boku” i musisz ominąć przeszkody,
  • zmieniasz format detalu (SMED, przezbrojenia),
  • wymagasz równoległego prowadzenia, ale zwykły chwytak ma za mały skok.

MHL2-Z to wariant „ulepszonej konstrukcji” — w praktyce wybiera się go, gdy zależy Ci na:

  • lepszej odporności na warunki pracy (np. większa stabilność w długich cyklach),
  • poprawie parametrów użytkowych wynikających z modernizacji konstrukcyjnej,
  • redukcji problemów z luzami/zużyciem w aplikacjach o dużej liczbie cykli,
  • lepszej integracji z czujnikami lub osprzętem (zależnie od wykonania).

Jeśli aplikacja jest krytyczna pod powtarzalność i trwałość, wybór wersji „Z” bywa bardziej bezpieczny.

Nie musi, ale często w praktyce zależność istnieje: przy większym skoku rosną wymagania na sztywność prowadzenia, a konstrukcja ma większe „ramię” działania sił poprzecznych. Dlatego przy doborze trzeba patrzeć nie tylko na siłę, ale też na:

  • moment dopuszczalny,
  • obciążenia poprzeczne,
  • długość palców i punkt przyłożenia siły,
  • dynamikę cyklu (przyspieszenia robota).

Siła chwytu wynika z:

  • ciśnienia zasilania,
  • efektywnej powierzchni tłoka / mechanizmu,
  • przełożeń wewnętrznych,
  • tarcia w prowadzeniu i uszczelnieniach,
  • geometrii palców (ramię).

W katalogach siła bywa podawana dla określonego ciśnienia i warunków. W realnej aplikacji trzeba uwzględnić margines na:

  • spadki ciśnienia w instalacji,
  • wahania tarcia w czasie,
  • zabrudzenia i zmianę smarowania,
  • siły bezwładności podczas transportu.

Sama masa to za mało. Dobór powinien obejmować:

  1. masę i środek ciężkości detalu,
  2. współczynnik tarcia między palcami a detalem,
  3. kierunek transportu (pion/poziom),
  4. przyspieszenia robota (szczególnie przy hamowaniu),
  5. długość palców i wynikające z niej momenty.

Zasada praktyczna: licz siłę trzymania tak, jakbyś miał kilkukrotnie większą „efektywną masę” na skutek przyspieszeń (szczególnie w pick&place o krótkim takcie).

Oba błędy są kosztowne:

  • Zbyt mała siła → poślizg, upadki detalu, braki jakości, zatrzymania.
  • Zbyt duża siła → deformacja elementów, odciski na powierzchni, pękanie kruchych detali, szybsze zużycie palców i mechaniki.

W aplikacjach wrażliwych warto stosować:

  • redukcję ciśnienia,
  • zawory dławiąco-zwrotne do kontroli prędkości,
  • powierzchnie „miękkie” (wkładki, poliuretan),
  • kontrolę obecności/siły pośrednio (czas, czujnik, ewentualnie próżnia/pozycja).

Większy skok = potencjalnie dłuższy czas otwarcia/zamknięcia przy tej samej prędkości ruchu. Czas cyklu zależy od:

  • przepływu powietrza (zawór, przewody, złączki),
  • dławienia (celowe ograniczenie prędkości),
  • obciążenia i tarcia,
  • zastosowanej amortyzacji końcowej (jeśli występuje).

W szybkich aplikacjach ważne jest, by nie „przedławić” układu i dobrać zawór o odpowiednim przepływie.

Wyższe ciśnienie zwykle zwiększa siłę i może wpłynąć na dynamikę, ale prędkość często ogranicza:

  • przepływ w zaworze,
  • średnice przewodów,
  • dławiące elementy na króćcach,
  • bezpieczeństwo mechaniczne (uderzenia w krańcówki),
  • powtarzalność i odbicia.

Jeśli przyspieszysz zbyt mocno, rośnie ryzyko udarów, luzowania śrub i szybszego zużycia.

Pozwalają niezależnie ustawić prędkość otwierania i zamykania. To ważne, bo:

  • otwieranie często może być szybkie,
  • zamykanie bywa celowo wolniejsze, żeby nie „dobijać” do detalu,
  • kontrolujesz energię kinetyczną na końcu skoku,
  • redukujesz wibracje i hałas.

Zbyt mała średnica przewodu powoduje:

  • spadek ciśnienia przy przepływie,
  • wolniejsze narastanie ciśnienia w komorach,
  • wydłużenie czasu cyklu i mniejszą „żywą” siłę w momencie chwytu.

Zbyt duża średnica może być niepraktyczna i zwiększać objętość do napełnienia (czasem pogarsza reakcję przy bardzo długich wężach). Optymalnie dobiera się średnicę pod:

  • wymagany takt,
  • długość przewodów,
  • przepływ zaworu,
  • wielkość chwytaka i objętości komór.

Najczęściej projektuje się go pod chwyt zewnętrzny (zacisk na zewnątrz detalu), ale wiele aplikacji realizuje także chwyt wewnętrzny (rozparcie), o ile:

  • palce są odpowiednio zaprojektowane,
  • mechanika chwytaka przeniesie momenty,
  • nie przekraczasz dopuszczalnych obciążeń bocznych.

W chwycie wewnętrznym krytyczne jest ograniczenie poślizgu i kontrola siły, bo detal „ucieka” przy zbyt małym tarciu.

Typowo:

  • stal/aluminium (sztywność, trwałość),
  • poliuretan/guma (większe tarcie, mniejsze ryzyko odcisków),
  • tworzywa techniczne (np. POM/PA) do delikatnych powierzchni.

W automatyce często stosuje się palce aluminiowe z nakładkami o dużym tarciu, żeby uzyskać kompromis: masa vs. pewność chwytu.

Moment dopuszczalny mówi, jak duże obciążenia (skręcające/uginające) może przenieść prowadzenie i mechanizm, gdy punkt chwytu jest odsunięty od osi szczęk. Przy długich palcach:

  • moment rośnie liniowo z długością,
  • nawet duża siła może nie pomóc, bo mechanika się „podda” (luz, zużycie).

Dlatego przy dużym skoku i długich palcach momenty są często parametrem krytycznym.

Najczęstsze metody:

  • skrócić palce (zwiększyć sztywność),
  • przenieść punkt chwytu bliżej osi prowadzenia,
  • zastosować podparcia lub prowadzenie zewnętrzne detalu,
  • zmienić geometrię chwytu (np. dwa punkty kontaktu),
  • zmniejszyć przyspieszenia robota w fazie transportu.

Ułatwia powtarzalne „ustawienie” detalu, bo:

  • szczęki domykają się równomiernie,
  • detal jest centrowany (jeśli geometria palców jest symetryczna),
  • łatwiej uzyskać stały punkt odniesienia do dalszych operacji (np. wkręcanie, montaż, pomiar).

Rozwiązania:

  • palce z elementem samonastawnym (np. sprężyna, elastomer),
  • większa powierzchnia styku i miękka wkładka,
  • chwyt w miejscu o kontrolowanej geometrii (żebra, ranty),
  • stabilizacja detalu przed chwytem (oparcie, prowadnice),
  • ograniczenie prędkości domykania, aby detal nie „odbił”.

Standardowo:

  • filtr (odpowiednia dokładność filtracji),
  • ewentualnie osuszanie, jeśli w instalacji jest kondensat,
  • stabilny regulator ciśnienia,
  • unikanie olejenia, jeśli producent przewiduje pracę bezsmarową (albo konsekwentne olejenie, jeśli już je wdrożysz).

Największy problem praktyczny to woda i zanieczyszczenia, które powodują niestabilną pracę i korozję elementów.

Jeśli system jest olejony, to zwykle działa — ale trzeba zachować konsekwencję. Układ, który raz pracuje „na sucho”, a potem jest olejony, może zmienić charakterystykę tarcia i pracę uszczelnień. Najbezpieczniej:

  • trzymać się zaleceń producenta dla danej serii,
  • jeśli oleisz — olej zawsze (stabilnie),
  • jeśli nie oleisz — zadbać o filtrację i suchość.

W UR najważniejsze jest to, że modernizacje zwykle celują w:

  • mniejsze luzy w długim czasie,
  • wyższą odporność na przeciążenia i udary,
  • stabilniejszą pracę czujników położenia,
  • większą „powtarzalność po latach”, a nie tylko „z pudełka”.

To często różnica widoczna dopiero po milionach cykli.

Luzy rosną przez:

  • zużycie prowadzeń,
  • udary przy końcach skoku,
  • przeciążenia momentem,
  • zabrudzenia (ścierniwo),
  • nieosiowe obciążenia wynikające z geometrii palców.

Skutek: spadek powtarzalności chwytu, błędy bazowania, większa zmienność położenia detalu w operacji.

Najczęstsze:

  • niedokładne ustalenie baz (brak kołków/ustalania),
  • skręcanie korpusu w montażu (naprężenia),
  • zbyt długie palce bez analizy momentów,
  • prowadzenie przewodów, które „ciągną” chwytak i wpływają na ruch,
  • brak kontroli na krańcówkach (dobijanie).

Dobre praktyki:

  • stosować powierzchnie bazowe i elementy ustalające (np. kołki),
  • zachować płaskość i prostopadłość,
  • wprowadzić powtarzalny standard montażowy (moment dokręcania, podkładki),
  • unikać przenoszenia sił z przewodów na korpus.

Ogromne. Masa palców wpływa na:

  • bezwładność i obciążenia dynamiczne,
  • momenty na prowadzeniu,
  • wibracje,
  • czas cyklu (hamowanie/rozpędzanie).

W szybkich cyklach potrafi być korzystniej zaprojektować palce lżejsze (aluminium) i dodać wkładki cierne zamiast „pełnej stali”.

Dobór zależy od tego, czy chcesz wykrywać:

  • pełne otwarcie,
  • pełne zamknięcie,
  • pozycję pośrednią (np. wykrycie detalu).

W praktyce ważna jest stabilność sygnału (drgania!), dlatego czasem lepiej:

  • dodać histerezę w sterowaniu,
  • zastosować filtr czasowy,
  • tak ustawić punkt detekcji, by nie był na granicy tolerancji.

Czasem tak, ale bywa zawodnie. Jeśli czujnik mówi „zamknięte”, to nie zawsze oznacza, że detal jest w środku — mógł:

  • wypaść,
  • nie wejść w palce,
  • zostać zgnieciony (dla miękkich materiałów).

Lepsze metody: pozycja pośrednia (różnica domknięcia), czujnik ciśnienia/przepływu, czujniki w palcach, wizyjne potwierdzenie w krytycznych procesach.

Stabilne ciśnienie = stabilna siła = stabilne zachowanie detalu w palcach. Wahania ciśnienia powodują:

  • zmienną siłę trzymania,
  • różne ugięcia palców,
  • inne tarcie i „dosiad” detalu,
  • rozjazd pozycji w operacjach precyzyjnych.

W aplikacjach jakościowych regulator ciśnienia blisko chwytaka jest często must-have.

Można, ale to może powodować asymetrię czasową w napełnianiu komór i różnice w dynamice. W idealnym układzie:

  • długości przewodów są zbliżone,
  • dławiki ustawione symetrycznie,
  • zawór dobrany pod przepływ i szybkość reakcji.

W przeciwnym razie możesz mieć „nierówne” domykanie i powtarzalne, ale niepożądane zachowanie.

Metody:

  • dławienie przepływu (szczególnie na dobiegu),
  • kontrola prędkości osobno dla otwierania i zamykania,
  • amortyzacja (jeśli konstrukcja ją przewiduje),
  • redukcja ciśnienia w fazie dojazdu (sterowanie sekwencyjne),
  • skrócenie skoku (mechaniczne ograniczniki) — jeśli aplikacja pozwala.

Zależy od wykonania i osprzętu, ale często praktycznie skok „ogranicza się”:

  • konstrukcją palców (zderzaki),
  • mechanicznymi ogranicznikami w oprzyrządowaniu,
  • sterowaniem (nie zawsze idealne w pneumatyce bez serwa).

Ważne: ograniczając skok mechanicznie, musisz zadbać, aby chwytak ne dobijał na twardo z dużą energią.

Jeśli dławiki są zbyt otwarte:

  • ruch jest szybki,
  • rosną udary i drgania,
  • zużycie i luzy rosną szybciej,
  • czujniki położenia mogą „gubić” sygnał przez odbicie.

Jeśli zbyt przymknięte:

  • spada takt,
  • rośnie podatność na zmiany obciążenia (raz domyka, raz nie),
  • w skrajnych przypadkach chwytak może nie osiągać krańców stabilnie.

Projektuj tak, aby:

  • siła działała możliwie w osi szczęki,
  • punkt kontaktu był blisko prowadzenia,
  • uniknąć chwytu „jednym rogiem”,
  • zwiększyć sztywność przekroju palca (żebra, profile),
  • minimalizować wysięg.

W praktyce dobrze działa geometria, która tworzy dwa stabilne punkty styku i „zamyka” detal bez generowania momentu.

Tak, ale:

  • ostre krawędzie niszczą wkładki cierne,
  • mogą powodować punktowe przeciążenia i odciski,
  • rośnie ryzyko poślizgu, jeśli kontakt jest liniowy.

Warto stosować palce z dopasowaną geometrią (gniazdo) albo wkładki odporne na ścieranie.

Przy oleju/środkach chłodzących klasyczna guma może tracić tarcie. Często lepiej:

  • zwiększyć powierzchnię styku (geometria palca),
  • stosować materiały o wyższym tarciu w warunkach mokrych,
  • rozważyć chwyt formowy (kształtowy) zamiast ciernego,
  • ograniczyć przyspieszenia w transporcie.

W takich aplikacjach „siła katalogowa” jest mniej istotna niż realny współczynnik tarcia w procesie.

Zwykle tak, bo większy zakres ruchu i dłuższa kinematyka oznacza większe wymagania na prowadzenie. Nieosiowość w chwytaniu lub w montażu generuje:

  • większe siły boczne,
  • szybsze zużycie,
  • większą zmienność pozycji.

Dlatego przy MHL2 częściej stosuje się dyscyplinę projektową palców i analizę momentów.

  • stosuj fazy i promienie na palcach,
  • unikaj geometrii „haczyków”, jeśli detal ma tolerancje,
  • zapewnij drogę ucieczki dla wiórów/pyłu,
  • wprowadź kontrolę otwarcia „na zapas” przed podejściem,
  • stosuj wydmuch powietrza do czyszczenia w strefie chwytu.

Cierny: prostszy, szybszy do wdrożenia, ale zależny od tarcia i czystości.

Kształtowy: pewniejszy (mniej zależny od tarcia), ale wymaga dopasowania geometrii palców i często gorszy w przezbrojeniach.

Przy MHL2 duży skok pomaga w obu przypadkach, ale dla detali problematycznych (olej, pył, wysoka dynamika) chwyt kształtowy często wygrywa.

  • spadki ciśnienia przez zbyt małe średnice lub długie przewody,
  • woda/kondensat,
  • brud (niewystarczająca filtracja),
  • niestabilny regulator,
  • zbyt mały przepływ zaworu sterującego.

Objawy: wolna praca, niedomykanie, rozjazd czasów, spadek siły w szczycie.

Tak — typowo przez:

  • redukcję ciśnienia do minimalnego wymaganego,
  • optymalizację dławienia,
  • skrócenie długości przewodów,
  • dobór zaworów o odpowiedniej charakterystyce.

Uwaga: zbyt agresywne oszczędzanie często kończy się spadkiem niezawodności i wzrostem braków.

Kroki diagnostyczne:

  1. zmierz ciśnienie przy chwytaku w ruchu (nie tylko na FRL),
  2. sprawdź spadki ciśnienia na przewodach i zaworze,
  3. oceń stan wkładek (zużycie, olej, pył),
  4. sprawdź luzy i płynność ruchu szczęk,
  5. poszukaj nieszczelności (syczenie, test spadku ciśnienia),
  6. zweryfikuj, czy dławiki nie zostały przestawione.

Typowe sygnały:

  • nierówny ruch szczęk,
  • przyspieszone pojawianie się luzów,
  • trudności z powtarzalnym wykrywaniem krańcówek,
  • ślady ocierania i nienaturalne zużycie prowadzeń,
  • konieczność „dokładania ciśnienia”, żeby w ogóle działało stabilnie.

To zwykle znak, że geometria palców lub punkt chwytu wymusza zbyt duże momenty.

Tak, ale pion jest bardziej wymagający. Musisz policzyć:

  • siłę trzymania z marginesem na przyspieszenia,
  • tarcie i ryzyko poślizgu (grawitacja działa cały czas),
  • sytuacje awaryjne (spadek ciśnienia).

W krytycznych aplikacjach pionowych stosuje się dodatkowe zabezpieczenia procesu (np. mechaniczne podtrzymanie, kontrola obecności detalu).

To zależy od wymagań bezpieczeństwa procesu. Rozwiązania systemowe:

  • zawory podtrzymujące / blokujące przepływ (jeśli koncepcja to przewiduje),
  • akumulacja powietrza lokalnie (mini zbiornik),
  • mechaniczne podparcie detalu w strefie odkładania,
  • procedura bezpiecznego zatrzymania robota.

Ważne: jeśli detal nie może spaść, samo „standardowe” sterowanie pneumatyczne bywa niewystarczające.

W długich taktach największą wartość mają cechy, które stabilizują parametry w czasie:

  • mniejsza wrażliwość na zużycie,
  • stabilniejsza praca prowadzeń,
  • mniej zmian w powtarzalności po setkach tysięcy / milionach cykli.

W praktyce to różnica w liczbie interwencji UR i stabilności jakości na produkcji seryjnej.

Najlepiej przekazać:

  • masę, wymiary, środek ciężkości detalu,
  • powierzchnię chwytu i stan (olej/pył),
  • wymagany takt i czas otwarcia/zamknięcia,
  • orientację transportu (pion/poziom),
  • dostępne ciśnienie i jakość powietrza,
  • oczekiwaną trwałość (cykle/doba),
  • geometrię palców (wstępna koncepcja) i wysięg,
  • wymagania czujników (otwarte/zamknięte/detal).

To skraca dobór i minimalizuje ryzyko przewymiarowania lub niedowymiarowania.

Najczęściej:

  • mikroprzestoje (reset, ponowne pobranie),
  • braki jakości (zarysowania, odciski, deformacje),
  • wyższe koszty palców (ciągłe poprawki geometrii),
  • szybsze zużycie mechaniki i czujników,
  • ograniczenie taktu (bo trzeba „spowolnić”, żeby działało).

Dobór oparty wyłącznie o „siłę katalogową” prawie zawsze kończy się optymalizacją „po fakcie”.

Checklist:

  • Czy aplikacja ma duże przyspieszenia/hamowania?
  • Czy palce będą długie (momenty)?
  • Czy środowisko jest brudne/ścierne?
  • Czy wymagasz bardzo wysokiej powtarzalności po latach?
  • Czy takt jest agresywny (krótkie czasy)?
  • Czy detal jest wrażliwy (odciski, deformacje)?

Jeśli odpowiedź „tak” pada często, wariant ulepszony (MHL2-Z) zwykle daje większy margines procesowy.

Może, ale w zapyleniu kluczowe jest:

  • jakość przygotowania powietrza (filtracja),
  • kontrola przedostawania się pyłu do prowadzeń,
  • cykliczna inspekcja i czyszczenie,
  • właściwe smarowanie (jeśli przewidziane),
  • osłony mechaniczne, jeśli aplikacja jest ekstremalna (np. pył ścierny).

Pył ścierny to jeden z głównych wrogów prowadzeń — przyspiesza zużycie i wzrost luzów.